sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 4

Całe moje ciało zadrżało.Czułam się niesamowicie pod jego dotykiem.
Mama nagle powiedziała :
-Może ty w ciąży jesteś,co ?
-Anka,przestań-skarcił ją ojciec.
-Idę się przejść.Nie będę dalej słuchać tych głupot.-odpowiedziałam i szybko wyszłam.
Poszłam do pobliskiego parku zdrojowego.Po jakimś czasie poczułam na ramieniu czyjąś rękę.To nie była ręka Aleksandra.Przestraszyłam się.Delikatnie się odwróciłam,ale to był mój kolega z klasy.Opowiedziałam mu o wszystkim.Za bardzo mi nie współczuł.Poszedł sobie a ja tylko machnęłam rękami i powiedziałam wiązkę przekleństw.
-Oj,nie ładnie tak przeklinać.-roześmiał się Aleks.
-To ty,tak się ciesze.-rzuciłam mu się na szyję.
-Chodź,pojedziemy do mnie-rzucił.
Zgodziłam się.Po jakimś czasie byliśmy na miejscu.
-Bardzo ładnie-powiedziałam.-I wszystko jest takie duże-zdziwiłam się.
-Łóżko też mam duże-szepnął mi do ucha.
Zrobiłam się cała czerwona.
Nagle mnie pocałował.Zaniósł mnie do łóżka.
-Nie.Na razie nie.-zaprzeczyłam.
-Dobrze.Poczekam-ppowiedział.
Usnęliśmy wtuleni w siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz