-Czy ty... Poznałeś się już z moimi rodzicami ?-spytałam powoli.
-Tak,twoi rodzice ponad 2 godziny temu przyszli-wyjaśnił.
-A jak się przedstawiłeś ?-dalej pytałam.
-Powiedziałem im że jestem twoim przyjacielem.-uśmiechnął się lekko.
-Oh,ok.-przytaknęłam.
Nagle z kuchni usłyszałam głos mamy.
-Chodźcie na obiad.-krzyknęła.
Gdy już jedliśmy mama spytała.
-Czy aby na pewno jesteście tylko przyjaciółmi?-spytała z lekkim zastanowieniem po tym jak ja w tym samym czasie z nim sięgnęłam po colę i nasze dłonie się zetknęły.
-Tak,na pewno.-odpowiedziałam nie chcąc dalej drążyć tego tematu.
Gdy mama coś tam jeszcze trajkotała Aleksander wziął swoją dłoń i delikatnie położył na moim kolanie i bardzo powoli szedł w górę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz