Całe moje ciało zadrżało.Czułam się niesamowicie pod jego dotykiem.
Mama nagle powiedziała :
-Może ty w ciąży jesteś,co ?
-Anka,przestań-skarcił ją ojciec.
-Idę się przejść.Nie będę dalej słuchać tych głupot.-odpowiedziałam i szybko wyszłam.
Poszłam do pobliskiego parku zdrojowego.Po jakimś czasie poczułam na ramieniu czyjąś rękę.To nie była ręka Aleksandra.Przestraszyłam się.Delikatnie się odwróciłam,ale to był mój kolega z klasy.Opowiedziałam mu o wszystkim.Za bardzo mi nie współczuł.Poszedł sobie a ja tylko machnęłam rękami i powiedziałam wiązkę przekleństw.
-Oj,nie ładnie tak przeklinać.-roześmiał się Aleks.
-To ty,tak się ciesze.-rzuciłam mu się na szyję.
-Chodź,pojedziemy do mnie-rzucił.
Zgodziłam się.Po jakimś czasie byliśmy na miejscu.
-Bardzo ładnie-powiedziałam.-I wszystko jest takie duże-zdziwiłam się.
-Łóżko też mam duże-szepnął mi do ucha.
Zrobiłam się cała czerwona.
Nagle mnie pocałował.Zaniósł mnie do łóżka.
-Nie.Na razie nie.-zaprzeczyłam.
-Dobrze.Poczekam-ppowiedział.
Usnęliśmy wtuleni w siebie.
sobota, 6 kwietnia 2013
piątek, 5 kwietnia 2013
Rozdział 3
Gdy się w końcu ocknęłam,usłyszałam moją mamę i tatę w kuchni.Spojrzałam gdzie leżę.Leżałam na Aleksandrze.Trochę się speszyłam i zaczęłam wstawać.
-Czy ty... Poznałeś się już z moimi rodzicami ?-spytałam powoli.
-Tak,twoi rodzice ponad 2 godziny temu przyszli-wyjaśnił.
-A jak się przedstawiłeś ?-dalej pytałam.
-Powiedziałem im że jestem twoim przyjacielem.-uśmiechnął się lekko.
-Oh,ok.-przytaknęłam.
Nagle z kuchni usłyszałam głos mamy.
-Chodźcie na obiad.-krzyknęła.
Gdy już jedliśmy mama spytała.
-Czy aby na pewno jesteście tylko przyjaciółmi?-spytała z lekkim zastanowieniem po tym jak ja w tym samym czasie z nim sięgnęłam po colę i nasze dłonie się zetknęły.
-Tak,na pewno.-odpowiedziałam nie chcąc dalej drążyć tego tematu.
Gdy mama coś tam jeszcze trajkotała Aleksander wziął swoją dłoń i delikatnie położył na moim kolanie i bardzo powoli szedł w górę...
Rozdział 2
Po obudzeniu się od razu się ubrałam i zeszłam na dół.
-Gdzie idziesz ?-spytała mama.
-Do Warszawy potem opowiem-odpowiedziałam wychodząc z domu.
Gdy już dojechałam widziałam Aleksandra stojącego koło studia nagraniowego.
Podeszłam do niego.
-Hej.Tęskniłem.-przytulił mnie.
Poczułam motylki w brzuchu ale zlekceważyłam je.
-Hej.Ja też-lekko się uśmiechnęłam.-Chodź jedziemy do mnie.
Gdy już do mnie dojechaliśmy,otworzyłam drzwi rozejrzałam się po domu,nie było rodziców.Byliśmy tylko my.Na tą myśl potrząsnęłam głową.Usiedliśmy na kanapie.Nagle zasnęłam.
-Gdzie idziesz ?-spytała mama.
-Do Warszawy potem opowiem-odpowiedziałam wychodząc z domu.
Gdy już dojechałam widziałam Aleksandra stojącego koło studia nagraniowego.
Podeszłam do niego.
-Hej.Tęskniłem.-przytulił mnie.
Poczułam motylki w brzuchu ale zlekceważyłam je.
-Hej.Ja też-lekko się uśmiechnęłam.-Chodź jedziemy do mnie.
Gdy już do mnie dojechaliśmy,otworzyłam drzwi rozejrzałam się po domu,nie było rodziców.Byliśmy tylko my.Na tą myśl potrząsnęłam głową.Usiedliśmy na kanapie.Nagle zasnęłam.
Rozdział 1
12 marca poszłam na casting do The Voice of Poland.Zaśpiewałam piosenkę Rihanny-Stay.Każdy był pod ogromnym wrażeniem.A zwłaszcza Baron.Po zaśpiewaniu piosenki każdy z jurorów się odwrócił więc miałam kogo wybierać... Wybrałam więc Tomsona i Barona.Po ich wybraniu podeszli do mnie i przytulili gdy podszedł do mnie Baron poczułam takie ukłucie w środku.Myślę,że on poczuł to samo ponieważ się na mnie spojrzał i dał mi swój numer telefonu.Zdziwiłam się strasznie.Po przyjściu do domu i opowiedzeniu o wszystkim rodzicom poszłam do swojego pokoju i napisałam do niego esemesa.
,,Hej.Pamiętasz mnie ?''
Nie musiałam długo czekać na odpowiedź.
,,Hej.Tak,pamiętam jakże mógłbym zapomnieć.Spotkamy się jutro o 13:00 przed studiem nagrania w Warszawie co ?:)''
,,Okej.To do jutra :D''
Po tych wszystkich dzisiejszych wrażeniach poszłam spać.
Ogólne
Te opowiadanie będzie jedno rozdziałowe.A będzie ono o (Ewie) i Baronie.Na pewno go każdy zna ;P Będzie ono codziennie pisane ;D
Subskrybuj:
Posty (Atom)